Opętanie człowieka przez demona wydaję się w dzisiejszych czasach nieco abstrakcyjną mrzonką, większość ludzi kojarzy opętanie przez diabła z dobrym horrorem niż z rzeczywistym faktem. O swoich doświadczeniach opowiedział na łamach Gazety Lubuskiej pewien ksiądz egzorcysta. Opętanemu zmienia się głos, pojawia się u niego nadludzka siła, trzęsie się, przewracają mu się oczy, krzyczy, czasami przeklina, wymiotuje. Raz zostałem ugryziony w rękę – opowiada „Gazecie” ksiądz Waldemar Grzyb, który od 10 lat zajmujący się egzorcyzmami.Duchowny przekonuje, że w swojej pracy spotyka się także z otwierającymi się nagle drzwiami, przesuwającymi się meblami czy wskazówkami, które nagle zaczynają na zegarze odwracać się w niewłaściwą stronę .

Do tego spadające obrazy, odkręcające się krany, strzelające żarówki, stukanie w ścianach. To nie fragmenty filmu, ale życie – dodaje egzorcysta.Takie sceny on i jego koledzy walczący w imieniu Kościoła z szatanem, widzą w domach osób, które rodzina lub znajomi podejrzewają o opętanie. Tak reagować ma diabeł na modlitwę egzorcysty.Widziałem złego ducha w ciałach tych ludzi. Widać, że coś było nie tak z ich oczami, twarzami – mówi ksiądz Grzyb.Tłumaczy, że najlepiej walczyć ze złem w kaplicy, gdzie pomagają jeszcze inne osoby. Najpierw egzorcysta wyznaje wiarę i wyrzeka się zła za opętanego, potem błaga Boga o pomoc i nakazuje szatanowi odejść. Może to trwać nawet kilka godzin.

http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101226/POWIAT/769340796