Warszawa i nawiedzone miejsca, w których straszy

Nawiedzone miejsca w Warszawie

Przechadzając się po warszawskich ulicach możemy przypadkowo natknąć się na miejsca, które kryją mroczna historię. Warszawa jak każde inne miasto też posiada wiele tajemniczych miejsc, gdzie występują zjawiska paranormalne, które potrafią mrozić krew w żyłach. Stolica Polski w swojej długoletniej burzliwej historii, przeżyła wiele brutalnych ludobójstw, morderstw i kaźni. W dawnych czasach bywało, że na ulicach miasta ginęli niewinni ludzie, a nawet całe dzielnice spływały krwią (czyt. Rzeź Pragi). Warszawa przeżyła zabór rosyjski, liczne powstania, zrywy narodowe i ostatnią najbardziej dotkliwa klęskę, gdzie podczas drugiej wojny światowej została całkowicie zniszczona. W tych ciężkich czasach najbardziej ucierpieli mieszkańcy Warszawy, ginęli całymi rodzinami, niektórych po dzisiejszy dzień nie odnaleziono.

Zniszczona i odbudowana z gruzów na nowo stolica, stała się kryjówką dla zbłąkanych dusz. Coraz częściej słyszy się o dziwnych zjawiskach nadprzyrodzonych. Dziwne zjawy widywane są w starych opuszczonych domach, kamienicach, a nawet na nowo wybudowanych osiedlach. Takimi obiektami interesują się miejscowi łowcy duchów oraz młodzież szukająca dodatkowych wrażeń. Na wieść o nawiedzonym miejscu, natychmiast udają się w rejon i przy pomocy elektronicznego sprzętu, próbują uchwycić ducha lub zarejestrować głosy EVP. Wśród mieszkańców stolicy o tych zjawiskach są podzielone zdania. Jedni wierzą, że coś straszy, niektórzy doświadczyli na własnej skórze spotkania z niematerialnym bytem. Natomiast większość osób podchodzi to tego bardzo sceptycznie. O tych miejscach krążą różne legendy, aby przekonać się i sprawdzić czy naprawdę straszy? Nie pozostaje nic innego jak udać się na spacer w niedzielne popołudnie i odwiedzić kilka z tych miejsc.

 

W okolicach Morskiego Oka znajduje się willa, w której straszy duch. Dom stoi niedaleko popularnego klubu Regeneracja na Mokotowie. Według opowiadań i naocznych świadków, widziano tam w tajemniczą postać pięknej młodej kobiety, którą rzekomo zamordowano w czasie II wojny. Do morderstwa doszło, gdy dziewczyna wyszła do ogrodu żeby narwać kwiatów dla ukochanego. Od tego nieszczęśliwego dnia, Hanka bo tak miała na imię, wraca do willi szukając swojej miłości. Podobno lubi ukazywać się młodym chłopakom, którzy to często widują ducha. Choć nawiedzony dom przy Morskim Oku miał zostać wielokrotnie rozebrany, to nigdy do tego nie doszło. Prawdopodobnie duch zakochanej dziewczyny nie chce opuścić swojego miejsca i nie pozwala żeby doszło do rozbiórki.

W latach zaboru rosyjskiego amia carska wybudowała na Żoliborzu fortecę obronną tak zwaną Cytadelę. Jest to potężny obiekt wojskowy, w którym amia okupanta sprawowała kontrolę nad całym miastem. Cytadela Warszawska pełniła nie tylko rolę koszar ale służyła za więzienie oraz była miejscem straceń, w którym bestialsko wymordowano wielu walczących o wolność Polski powstańców i rewolucjonistów. Miejsce to dosłownie jest nasączone krwią ludzką i po dziś dzień wzbudza u mieszkańców stolicy niemiłe odczucia. Za dnia przechodzący spacerowicze, mogą podziwiać piękną zieleń nasadzoną wokół murów, lecz w nocy tereny te są nawiedzane przez zjawy. Ponoć w niektórych miejscach widziano dziwne postacie ludzkie, słyszano dźwięk strzałów z broni palnej czy nawet jęki katowanych więźniów. Nocna przechadzka alejkami przy Cytadeli może przyprawić nie jednego śmiałka o zimne dreszcze. Szczególnie lepiej omijać stare rozebrane bunkry ulokowane na skarpie wokół murów – tam straszy najbardziej.

W bliskiej odległości od Placu Wilsona na Żoliborzu w ciągu domków jednorodzinnych, znajduje się stary i opuszczony nie zamieszkały po dziś dzień dom. Poznać go można po znajdującej się na drzwiach tabliczce z napisem: „inż. Grabowski”. Jak głosi fama w budynku tym doszło do makabrycznego zabójstwa. W latach 90 ubiegłego wieku był przeprowadzany remont rezydencji. Pracujących tam dwóch robotników odkryło w ścianie skrytkę ze złotym posążkiem. Podczas kłótni o znaleziony skarb, nagle jeden z pracowników uderzył posągiem w głowę kolegę zabijając go na miejscu. Od czasu tragedii mimo atrakcyjnego miejsca nikt w tym domu nie chce zamieszkać. Wiele osób twierdzi, że w tym domu straszy i widziano tam niejednokrotnie ducha zamordowanego robotnika. Nawiedzona willa znajduje się przy Placu Henkla. Podobno po dziś dzień budowla stoi pusta.

Plac Grzybowski i jego okolice należą do najbardziej nawiedzonych i przeklętych miejsc w Warszawie. Na tym terenie podczas okupacji Niemcy stworzyli Getto, gdzie przetrzymywano i mordowano naród żydowski. Obecnie na tym terenie stoją budynki mieszkalne, których to mieszkańcy często skarżą się na występowanie dziwnych zjawisk paranormalnych. W ich mieszkaniach potrafią się przesuwać i znikać różne przedmioty. Często też ukazują się dziwnie wyglądające postacie. Wokół placu niejednokrotnie widziano tajemnicze postacie ludzi, które ukazywały się spacerowiczom w nocy jak oraz w czasie dnia. To przeklęte miejsce dosłownie emanuje negatywną energią. Nawet swego czasu powstał projekt ożywienia tej części Warszawy. Wybudowano tam piękne oczko wodne, które obecnie zburzono i zostało zamienione na betonowy plac z ławkami. Bardziej zgryźliwi mówią, że na tym placu łatwiej spotkać ducha niż wypoczywającego człowieka.

Nawiedzony dom przy ulicy Nowogrodzkiej 14. W jednym z mieszkań tej kamienicy w 1890 roku mieszkała sławna aktorka Maria Wisnowska, kobieta słynęła z romansów i trudnego charakteru. Była atrakcyjną i piękną damą, w której kochało się mnóstwo mężczyzn. Jednym z jej wielbicieli był żołnierz. Zazdrosny wojak przyszedł pewnego dnia do mieszkania Marii i zastrzelił ją. Strzał okazał się śmiertelny , kula trafiła kobietę prosto w serce powalając ją na ziemię. Od tamtej pory duch Marii Wisnowskiej często odwiedza mieszkańców kamienicy, ukazuje się o poranku i lubi robić drobne nieszkodliwe psikusy.

 

Wola też ma swoje nawiedzone miejsce, jest nim stary opuszczony dom przy ul. Szeligowskiej 32. Niegdyś ponad 20 lat temu wydarzyła się tam straszna historia. W domu doszło do makabrycznej zbrodni i zamordowano tam całą rodzinę. Podobno do tej pory nie znaleziono sprawcy oraz nie stwierdzono co było motywem tak ohydnego krwawego czynu. Wokół tej zbrodni krążą różne wersje – jedni mówią, że całą rodzinę zabił zazdrosny mąż, inni że do zabójstwa doszło podczas kradzieży. Obecnie dom często zamieszkują osoby bezdomne. Budynek stał się obiektem nocnych wypraw, gdzie młodzież chce przeżyć dreszczyk emocji i próbuje uchwycić kamerami telefonów postacie duchów. Co prawda podczas takich nocnych wycieczek nikt ducha tam nie spotkał, ale wszyscy wierzą, że w końcu kiedyś go nakryją.

Stary szpital dziecięcy przy Alejach Jerozolimskich 57, długo był opuszczony i czekał na nowego właściciela. Obecnie w tym miejscu jest znany prestiżowy klub. Właścicielom dyskoteki nie straszne są duchy, zjawy czy mary i mają się bardzo dobrze, a interes kwitnie w najlepsze napędzając coraz więcej nowych gości. Na korytarzach i salach szpitala, widywano małe postacie przemykające przez ściany, słyszano głośny płacz dziecka, a nawet zaobserwowano poruszające się w powietrzu przedmioty. Świadkowie opowiadali, że działy się tam niewytłumaczalne rzeczy, które nawet największego twardziela przyprawiły by o dreszcze. Być może zjawiska paranormalne ustąpiły, gdy powstał tam klub i zaczęli tam grać głośną muzykę? Odwiedzający dyskotekę goście twierdzą, że w klubie można poczuć złą energię oraz dziwne napięcie.

Osoby chętne na dalsze wycieczki w celu poszukiwań przygód z dreszczykiem, mogą udać się poza miasto. Warto odwiedzić takie miejsca jak : komisariat w Konstancinie, opuszczony szpital dla psychicznie chorych Żydów w Otwocku czy sławny nawiedzony dom w Starej Miłosnej.

23 Comments:

  1. Mieszkałem przy pl. Grzybowskim ponad 20 lat. Tam nic nigdy nie działo się nadzwyczajnego. Te legendy nie maja nic z prawdy.

  2. No co ty nie powiesz? Nie widziałeś żadnego ducha? Nawet malutkiego? Dziwne.

  3. w domu na szeligowskiej nie mieszkją zadne menele wiec nie p…..l głupot ze tam mieszkają menele

  4. chce sie podzielic ze siwatem, ze KOCHAM BIG TIME RUSH 😀 :* <3

  5. Na moim bloku jest tabliczka (śródmieście) z napisem „tu zginęło podczas powstania 200 osób od wybuchu bomby”. Życie w nim z tą świadomością jest dziwna. Tak naprawdę mieszkam na cmentarzu. W moim mieszkaniu nic się nie dzieje. Ale obok w wynajmowanym nagrał się duch. Nikt po zobaczeniu nagrania nie może wyjaśnić co to/kto to jest.

  6. Mam pytanie czy w Warszawie, są ,,pasjonaci” którzy odwiedzają te miejsca. Czy można sie jakoś umówić żeby sie dołączyć? Dzięki :-)

  7. Tomash – są osoby które się tym zajmują i odwiedzają takie miejsca w wawie po wiecej info pisz na piekarski001@gmail.com

  8. ha tez chce!!!

  9. Chętnie bym sie wybrała z takimi pasjonatami! Co do jednego wytyczonego miejsca jestem w stanie uwierzyc, mianowicie Cytadela, bylam tam na spacerze poznym wieczorem…. wyglupialismy sie z moim znajomym, było pusto…. ukryłam się za drzewem i stałam ciuchutko. Nic nie zauwżyłam ani nic nie usłyszałam, ale ogarnął mnie przez chwile zimny pot i poczułam paniczny strach, dziwne uczucie, bo naprawde czulam ze nie stoje za tym drzewem sama. Kto chętny na spacer ? 😉

    • Mieszkam od wielu lat w Warszawie , a dopiero dzisiaj w nocy naszło mnie , żeby sprawdzić czy istnieją w stolicy miejsca w których straszy. Jak coś , to chętnie bym się dołączył .

  10. ej jestem z warszawy. i chce odwiedzic niektore miejsca z odwaznymi ludzmi. prosze o kontakt na facebooku, oraz telefonicznie.789 233 635. czekam na wiadomosci. dziekuje.

  11. Ktoś pisząc ten artykuł chyba zajadał się kiślem wisienkowym.

  12. Pingback: Maria Wiśniowiecka | Warszawskie Duchy

  13. Polecam przejść się po Parku Kampinowskim w Okolicy Lasek Nocą
    a zwłaszcza po lesie

  14. W domu przy Placu Wilsona na Żoliborzu jest duch ale nie robotnika tylko jakiegoś generała z 2 wojny światowej.Nigdy tam nie byłam,ale to czuje jak patrze na ten budynek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *