Muzyka XX wieku – jak to jeszcze niedawno wyglądało?

Spojrzenie na muzykę XX wieku nie jest takie proste. Już przy pierwszym zetknięciu się z ówczesnymi utworami możemy zauważyć, że dalece jej do tradycji, a jej wewnętrzne zróżnicowanie jeszcze bardziej udaremnia precyzyjne sformułowanie reguł, które nią rządziły. Jaka więc była muzyka w XX wieku? Dlaczego tak nagle zaszło w niej tyle zmian? Czy XX wiek miał na celu okazanie buntu względem tradycji? Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Co się zmieniło?

Każdy kto choć trochę kojarzy, jak brzmiała muzyka przed rokiem 1900 doskonale wie, że zmiany XX wieku nie były jedynie kosmetyczne. Hierarchia i przewidywalność została uznana przez ubiegłowiecznych kompozytorów za niewystarczająca i hamująca ich rozwój, dlatego też postanowiono postawić na radykalne zmiany i poszukiwania nowych sposobów tworzenia. Nie odrzucono jednak wszystkiego, gdyż było by to co najmniej nieodpowiedzialne. Spuścizna gatunków, jakimi są symfonie czy opery była dalej kontynuowana i rozwijana w XX wieku.

Podział historii

Mówiąc o muzyce XX-wiecznej nie bardzo można to robić w sposób całościowy, gdyż na przestrzeni tych 100 lat bardzo wiele uległo zmianie. By więc uniknąć zbytniego generalizowania dzieli się ten okres na dwa mniejsze – przedwojenny i powojenny. Równie często stosuje się tu także dwa bardzo podobne pojęcia, które jednak oddzielają pewne różnice. Jednym z nich jest modernizm, oznaczający nowoczesność, a drugim postmodernizm, czyli coś co właściwie trwa po dziś dzień. Wiek XX to przecież wiele zmian gospodarczych, rewolucja przemysłowa oraz metamorfoza hierarchii społecznej.

Rozwoj muzyki w nowoczesnych czasach

Rozwój utworów muzycznych w czasach nowoczesnych XX wieku

Czerpano i zmieniano

Nim wieku XX zaczął się na dobre trzeba było wypracować nowe nurty w muzyce. Dlatego też utwory pierwszych lat ubiegłego stulecia są jeszcze silnie inspirowane tradycją romantyczną w zakresie emocji i sposobu wykonania danego utworu. Później oczy muzyków przeniosły się na folklor, a Wiedeń i Paryż stały się głównymi ośrodkami dla najlepszych twórców muzyki XX wieku. Część manier i pomysłów na komponowanie przeszła do muzyki ze sztuk plastycznych i są to np. impresjonizm, ekspresjonizm, futuryzm czy neoklasycyzm. W końcu jednak taśma magnetofonowa trafiła do powszechnego użytku i nastał czas tzw. muzyki elektroakustycznej, polegającej na zmianie dźwięków z tych nośników oraz generowaniu nowych przy pomocy specjalnych urządzeń.

Minimalizm

Wiek XX nie chciał sobie komplikować życia, a wręcz je upraszczać, dlatego też skomplikowanie utworów zastąpiono minimalizmem wykonania i konstrukcji. Muzyka miała być odtąd o wiele łatwiejsza w odbiorze i co ważne przyjemniejsza. Możliwe, że odrobinę zbyt spłycono jej walory, jednak wzbogacenie się klasy robotniczej wymagało uproszczenia i dostosowania do mniej wymagającego gustu tego typu odbiorcy. Nikomu to jednak nie przeszkadzało, dlatego też od tego czasu tradycja upraszczania i minimalizmu w konstrukcji linii melodycznej jest nadal żywa i często stosowana.

Za warstwę merytoryczną artykułu odpowiada redakcja Muzyka360.pl

Dodaj komentarz