Często tak bywa, że pod płaszczykiem wiary, dobra i Boga kryje się największe zło, i to jest najszczersza prawda.
W naszym społeczeństwie panuje od wieków schemat pokornego tępogłowego Bogobojnego obywatela, który na widok czarnego sukna, kłania się w pas, oddając pokłon nadludzkiemu wykształconemu menadżerowi i biznesmenowi, nazywanym duszpasterzem biednych pokrzywdzonych zgubionych duszyczek.
Kościół Katolicki w Polsce i na świecie niestety nie jest instytucją charytatywną i żyć też musi żeby utrzymać milionową rzeszę swoich pasterzy i pasterek potrzebuje do tego funduszy „normalna rzecz ” . Jak wiemy drukarni mamony i kopalni złota nie posiadają, więc jakoś te pieniążki trzeba umiejętnie zarobić. Pomysłowość i biznesowa manipulacyjna żyłka wykształcona od wieków, idealnie sprawdza się też i w dzisiejszych czasach, aby pozyskać środki na utrzymanie luksusowych samochodów, potężnych ośrodków multimedialnych czy nawet całych rodzin Wielmożnego Pana Księdza Proboszcza. Do tego potrzeba nie lada sprytu i czasami przebiegłości.
Tu pojawiają się wszelkie usługi jak : chrzty, pogrzeby, śluby, święta okolicznościowe, msze, odwiedziny starszych schorowanych ludzi, praktyki przedmałżeńskie, poświęcenia nowo wybudowanych domów, nowiutkich samochodów i szarpanie kasy po kolędzie. To tylko ogólnie znane „co łaska” płatne usługi naszych duszpasterzy, a jest ich jeszcze więcej. Fajny biznes i nawet się dobrze kręci, jest kasa, której żaden fiskus nie przeliczy i nie opodatkuje, są potężne możliwości na robienie pokątnych rodzinnych biznesików , bo przecież duszpasterzowi nie przystoi kręcić lodów na boku. Od dawna krąży takie powiedzenie, że w naszym kraju dobrze ma tylko ksiądz, prostytutka i polityk, zwykły zjadacz chleba ma tylko harować, harować , płacić podatki i morda w kubeł – smutne to ale prawdziwe.
Obserwuję ostatnio wypowiedzi ludzi na różnych portalach i doszedłem do wniosku, że wiele osób odwraca się od tej instytucji jaką jest kościół, normalne zjawisko bo kto o zdrowych zmysłach widząc jawne rąbanie po kieszeni w imię Boga, będzie oddawał się z poświęceniem wspólnej sprawie na rzecz budowy „wspólnoty katolickiej”. Chyba nikt nie chce dorabiać jakichś cwaniaków i społecznych darmozjadów. Bo oni tak naprawdę nic nie pomagają biednym i potrzebującym tylko doją kasę.
Nasze społeczeństwo dziś wychodzi z założenia, że nie ma nic za darmo i na wszytko trzeba zapracować własnymi rękami, każdy pracujący płaci podatki i żyje uczciwie jak Pan Bóg przykazał.Na ironie losu największymi ofiarodawcami na tace kościelne jest najbiedniejsza część naszego społeczeństwa, szczególnie wylewne są osoby mieszkające na terenach wiejskich, dają bo wstydzą się, że wielebny jak mało dostanie to wykrzyczy na ambonie podczas niedzielnej mszy, lub obrobi tyłek u sąsiadów mówiąc jakie to pazerne ludziska bo mało dali.
Inną cenną formą darmowego dorobku w postaci wypchanej kopertki jest zwykłe dupsko lizanie wielebnego „co mu w to graj”, przez wiejskie szanujące elity jak: wójt, sołtys czy komendant ochotniczej straży pożarnej i.t.d…, tak ,tak , w oczach księżulka to są idealni Bogobojni i bardzo wierzący, świecący przykładem obywatele, istny wzór do naśladowania przez innych.
Takie celowo podchwytliwe i pasożytnicze zachowanie jest na porządku dziennym u Panów księży dobrodziejów. Każda taka wizyta w wiejskim domu zawsze jest nagradzana kopertą i darmowym żarciem z odrobiną alkoholu, odrobiną bo jeszcze tyle chałup jest do odwiedzenia. Pokażcie mi drugiego takiego cwaniaka co za wybełkotanie kilku zdań modlitwy i machnięcie ręką z góry na dół, w prawo i w lewo dostanie minimum 50 zł. Kolorowe i sielskie życie dla jego świętobliwości i rodzinnych interesów trwa i trwać będzie chyba nadal, zawsze się znajdzie taki co da za dwóch lub trzech i rachunek będzie dodatni, tak działa ta machina od wieków,a co gorsze nie ma bata na nich. Więc pamiętaj dobry uczciwy obywatelu – jak nie chcesz mieć kłopotów i być na językach plebsów i życzliwych sąsiadów to pchaj w kopertę , dawaj na tacę papierki tak żeby wszyscy widzieli , A POWIADAM CI ŻE ZBAWIONA BĘDZIE DUSZA TWOJA.
Na koniec chcę powiedzieć, że jestem osobą wierzącą nie praktykującą, wierzę w Boga, modlę się lecz do kościoła nie chodzę i na żadne tace nie daję , bo mi też nikt nic za frajer nie daje, a darmozjadów,cwaniaków i wyzyskiwaczy nawet nie myślę utrzymywać i za to na pewno do piekła Bóg nie zsyła. Niech boją się ci co w Imię Boże okradają i wyzyskują Jego Synów.
Przecież księża przysięgali na święceniach przed Krzyżem, że będą żyć w ubóstwie – Amen.
kair4 – freeisoft.pl





„Przecież księża przysięgali na święceniach przed Krzyżem, że będą żyć w ubóstwie” tu się trochę mylisz, bo to zakonnicy przysięgają żyć w ubóstwie, anie księża.
Nie chcę być uszczypliwy ale te przyrzeczenia obowiązują chyba do dziś?, a może i się mylę , raczej kapłaństwo to wielki zaszczyt,tym czasem jest jak jest, ksiądz to też człowiek jak to mówią.Wiem też że nie wszyscy kapłani są pazerni i drapieżni i na 1000 znajdzie się jeden prawdziwy zacny z czystym sercem, teraz takich to ze świecą szukać.Kapłan – Biskup – Papież to też w jak by nie patrzył zakonnik tylko inaczej służy Panu Naszemu.Mi nie chodzi o potępienie katolików czy kościoła , bo przesłaniem jest ślepota i naiwność ludzka , gdzie pod przykrywką wiary napycha się własne kieszenie i niczego w zamian się nie robi. Widziałeś kiedyś księdza który chodzi po ulicach i pomaga bezdomnym i cierpiącym ? , ja nie widziałem nigdy jak żyję , a trochę już jestem na tym świecie.
Pismo Święte o kapłaństwie:
Zbliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa. 1P 2, 4-5
Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski u Pana, i dzień pomsty dla naszego Boga; aby pocieszać wszystkich zasmuconych, by rozweselić płaczących na Syjonie, aby dać im wieniec, zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty smutku, pieśń chwały zamiast zgnębienia na duchu. Wy zaś będziecie nazywani kapłanami Pana, mienić was będą sługami Boga naszego. Tak mówi Pan: «Oddam im nagrodę z całą wiernością i zawrę z nimi wieczyste przymierze. Plemię ich będzie znane wśród narodów i między ludami ich potomstwo. Wszyscy, którzy ich zobaczą, uznają, że oni są szczepem, który Pan pobłogosławił». Iz 61, 1-3a., 6a., 8b-9
Łaska wam i pokój od Jezusa Chrystusa, świadka wiernego, pierworodnego umarłych i władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów i uczynił nas królestwem, kapłanami dla Boga i Ojca swojego, Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen. Oto nadchodzi z obłokami i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebodli. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen. Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, który jest, który był i który przychodzi, Wszechmogący. Ap 1, 4-8
W moim mieście są 3 parafie i w każdej z nich księża proboszcze żyją jak pączki w maśle, to co napisał autor to prawda , ludzie często dają na tacę lub przysłowiowe koperty bo wstyd im odmówić jak taki wlezie do domu z posługą, dawanie kasy i goszczenie kapłanów to też ma swój cel – szczególnie jak zbliżają się jakieś wybory.